Bezpłatny staż - czy warto?

Dla młodych ludzi staż w renomowanej firmie może być znakomitą przepustką do kariery. Nie tylko oswaja ich z realiami pracy w "prawdziwej" firmie, ale umożliwia przekucie nabytej wiedzy teoretycznej w praktyczne umiejętności.

W przeciwieństwie do praktyk studenckich (które funkcjonują na zasadzie porozumienia firmy z uczelnią i często są warunkiem zaliczenia semestru), staż to rodzaj inwestycji, na którą firma decyduje się, by znaleźć sobie cennych i wykwalifikowanych młodych pracowników. Dobrze zorganizowany staż to nauka praktycznych umiejętności, mająca finalnie doprowadzić do zatrudnienia. Często traktowany jest zresztą jako okres próbny. Może odbywać się po zakończeniu studiów (staże absolwenckie) lub w ich trakcie (staże studenckie).

Krótkoterminowość tej formy współpracy (najczęściej 3 - 6 miesięcy) jest korzystna dla obu stron - firma może oszacować wartość potencjalnego pracownika, zaś młody człowiek jest w stanie zorientować się, czy obrana przez niego ścieżka kariery jest odpowiednia. Konfrontacja wiedzy teoretycznej wyniesionej ze studiów z praktyką pracy może mieć bowiem rozmaite skutki. Dodatkowym plusem dla studenta czy absolwenta jest możliwość zawarcia nowych znajomości, które mogą zaprocentować w przyszłości.

Zdarzają się nieuczciwi przedsiębiorcy, dla których angaż stażysty to znakomita okazja do wykorzystania darmowej siły roboczej. Jeśli uczestnik nie rozwija swoich kompetencji zawodowych a wykonuje pracę identyczną z tymi, za jakie odpowiedzialne są osoby zatrudnione i opłacane, znaczy to, że powinien zrezygnować z takiej formy współpracy, gdyż w żaden sposób nie przyczyni się ona do jego zawodowego rozwoju. Są to na szczęście marginalne przypadki, gdyż dla większości studentów i absolwentów bezpłatne staże kończą się zatrudnieniem, o ile dobrze wywiązywali się z powierzonych im obowiązków.

Aby zweryfikować, czy odbywany staż przyczyni się do wzrostu praktycznej wiedzy niezbędnej do otrzymania pracy zgodnej z ukończonym kierunkiem studiów, stażysta powinien zwrócić uwagę na kilka elementów mogących świadczyć, że jest tylko tymczasowym darmowym pracownikiem, a nie pełnowartościowym obiektem inwestycji:

  • brak opiekuna stażu (kogoś, kogo można podpatrywać przy pracy, zadawać pytania i zgłaszać się ze swoimi problemami),
  • brak informacji o zakresie zadań (wskazuje na to, że stażysta będzie robił wszystko, do czego akurat będzie potrzebny),
  • brak informacji o tym, czego stażysta się nauczy (wskazuje, że firma nie chce w stażystę inwestować i faktycznie czegoś go uczyć),
  • wykonywanie zadań niewymagających myślenia i inicjatywy (stażysta jest darmową siłą roboczą; choć z drugiej strony oczywistym jest, że niedoświadczonemu pracownikowi nie zostaną powierzone żadne bardziej odpowiedzialne zadania),
  • brak pomysłu kierownictwa na program stażu,
  • wykonywanie przez stażystę zadań identycznych z zatrudnionymi i opłacanymi pracownikami,
  • zbyt wielki udział stażystów w strukturze zatrudnienia firmy (jeśli jest ich więcej niż połowa pracowników).

Powyższe elementy dobitnie wskazują, że dana firma nie jest zainteresowana ewentualnym zatrudnieniem, a tylko osiągnięciem przychodu kosztem szukających doświadczenia młodych ludzi. W dobrze zorganizowanych programach, mimo bezpłatności, praca może dawać wielką satysfakcję, przynosić cenne doświadczenie, które pozwoli lepiej poznać prawa działające w danej branży, a także zdobyć szlify niezbędne do odnalezienia się na rynku pracy. Są one po prostu inwestycją w przyszłość, która na pewno z czasem przyniesie wymierne profity.

Udostępnij ten artykuł
  • gplus

Komentarze